niedziela, 26 lutego 2017

Syringomyelia - co to właściwie jest??

Ostatnio coraz więcej osób mnie pyta czym jest właściwie ta syringomyelia? Co to? Jakie są objawy? Czy to boli? Niektórzy pytają z ciekawości co dolega Mikołajowi, a inni planują cavika i chcą wiedzieć z czym to się wiąże. Korzystając z okazji, że na lekcje robiłam prezentacje o chorobach, gdzie między innymi napisałam o SM, postanowiłam napisać też coś o niej tu, by wszystkie osoby odsyłać w miejsce gdzie to będzie opisane, a nie odpowiadać w trzech zdaniach ;) . 
(Wszystkie informacje są opisane z własnych doświadczeń i internetu)


Zacznijmy od opisania choroby
Syringomyelia, czyli jamistość rdzenia, jest niezwykle bolesna chorobą psów, która polega na pojawianiu się wypełnionych płynem jam w rdzeniu kręgowym (zdjęcie wyżej). Dotyczy głównie ras psów typu toy, takich jak cavalier lub chihuahua. W ich przypadku jest to choroba wtórna do CM (Chiari-like Malformation, Mikołaj też ma), czyli zaburzenia w krążeniu płynu pomiędzy rdzeniem kręgowym, a mózgiem na poziomie otworu potylicznego wielkiego, co jest związane z niedopasowaniem rozmiaru mózgu do czaszki zwierzęcia. W związku z wysokim ciśnieniem w rdzeniu kręgowym i niskim na zewnątrz dochodzi do akumulacji płynu mózgowo-rdzeniowego i powstawania jam.

Objawy 
-Usztywnienie kończyn
-Wyciąganie kończyn w przesadny sposób
-Nadmierne wyciąganie kończyn
-Wygięcie ciała w łuk
-Piszczenie
-Zaburzenia równowagi, utrata koordynacji i upadek na bok lub na pysk
-Trzymanie głowy bardzo nisko przy ziemi, a tylu ciała bardzo wysoko
-Drapanie w powietrzu
-Drapanie tyłu czaszki
-Niechęć kontaktu z psami
-Podczas ataku pies może się przegrzać (Tak wygląda atak)

Cavaliery nie tracą świadomości podczas ataku. Po ustąpieniu ataku pies szybko dochodzi do siebie i funkcjonuje jakby nic się nie stało. Jednak jeżeli szybko wróci do dużej aktywności/ ćwiczeń lub pozwolimy mu na nadmierna ekscytację – atak może się powtórzyć. Po ataku zalecane jest wyciszenie psa i pozwolenie mu na odpoczynek. Pomiędzy atakami pies funkcjonuje normalnie.
Zdarzają się przypadki rozwiniętej formy gdy pies wpada w powtarzalne, długie ataki, ma trwałe deficyty neurologiczne, lub nie jest w stanie w ogóle „wyjść” z ataku. Takie cavaliery poddawane są eutanazji aby uniknąć dalszego cierpienia związanego.

Diagnoza i leczenie
Jedyną formą postawienia diagnozy jest wykonanie rezonansu magnetycznego. Na tą chorobę nie ma lekarstwa. Można jedynie psu podawać leki, które zmniejszają ból, ucisk, zbieranie się płynów itp.

Jeszcze jeden filmik pokazujący jak zmienia się czaszka psa - filmik

Gdyby ktoś miał więcej pytań, można pisać na pw lub w komentarzach. 

Pozdrawiamy A&M!

sobota, 31 grudnia 2016

Seminaria!

W 2017 organizować będę dwa seminaria i chcę was zaprosić do udziału :)

Pierwsze odbędzie się 1-2.07 i będzie idealnym rozpoczęciem wakacji. Prowadzącą będzie Patrycja Kowalczyk. Tematyką będą fitpawsy, sztuczki i frisbee, więc każdy coś dla siebie znajdzie.

Więcej informacji na wydarzeniu na facebooku.




Drugie seminarium odbędzie się 22-23.07, a prowadzącą będzie Paula Gumińska. Tym razem również będzie się wiązać z frisbee, ale i motywacją, która przyda się w każdym sporcie.

Więcej informacji na wydarzeniu na facebooku.




Planowane są jeszcze dwa seminaria, ale zobaczymy czy wyjdą :)

Zapraszam do polubienia strony na facebooku Masters Dog Seminar i obserwowaniu dalszych planów związanych z seminariami.




Pozdrawiamy A&M!

niedziela, 11 grudnia 2016

Dlaczego tak długa przerwa?

Była dość duża przerwa związana zarówno ze zdrowiem Mikołaja jak i moim. U Mikołaja przez ostatnie pół roku choroba daje o sobie bardzo znać i postępuje szybciej. To teraz po kolei co się u nas działo mniej, więcej.

19 września zaliczyliśmy wizytę w całodobowej klinice. Mikołaj był bardzo osłabiony, a w ciągu godziny od mojego powrotu do domu zwymiotował 6 razy. Dostał leki i zostaliśmy na kroplówce. Badania krwi wykazały stan zapalny. Przez następne dni jeździliśmy na kontrole + po nowe dawki leków.


W między czasie została przedstawiona nowa "siostra" Mikołaja, która mieszka u nas od 14 lutego. I w ich przypadku można zaobserwować wielką miłość międzygatunkową. Po domu chodzą razem, śpią razem, tulą się. Jedną z ulubionych czynności Królini jest zabawa psimi zabawkami.. Szarpie je i podrzuca.


21 października Naboe przeszła zabieg mastektomii. Niestety bardzo ciężko jej się to goiło, ponieważ dostała uczulenia na szwy wewnętrzne :/ . W niedalekiej przyszłości czeka ją usunięcie drugiej listwy, ponieważ tam też się zrobił guzek.


W między czasie Mikołaj miał badane serducho i od ostatnich badań trochę się pozmieniało. 


Niestety 1 grudnia po powrocie ze szkoły Mikołaj był bardzo niespokojny i kręcił się przy drzwiach. Jak mu nakładałam szelki wyczułam, że ma bardzo twardy brzuch. Dodatkowo bardzo szybkie i nierówne uderzenia serca. Po powrocie z szybkiego spaceru nadal brzuch był twardawy i pojechaliśmy do weta. Zostały wykonane wszelkie badania i okazało się, że Mikołaj ma ostre zapalenie pęcherza, więc teraz jesteśmy w trakcie leczenia. W piątek kolejne pobranie moczu przez brzuch i zobaczymy jak idzie leczenie. 
Epizod z sercem nie wiadomo czy ma związek z jego neurologicznymi przypadłościami czy, jakby było mało, zaczyna mu nawalać serce i będzie trzeba zacząć na nie brać leki.
Ogólnie objawy jego chorób ostatnio szybko i mocno się nasilają i zwiększają. Doszedł np światłowstręt czy niekontrolowanie moczu, z którego względu musieliśmy zaopatrzyć się w pieluszki.



6 grudnia pożegnaliśmy się też z jednym z ogonków - Fresh


Mam nadzieję, że to koniec złej passy i teraz będzie tylko lepiej. By stan Mikołaja się tak  bardzo nie pogarszał i by mniej go bolało. 



Pozdrawiamy A&M!