środa, 29 czerwca 2016

Rozpoczęcie wakacji

Czerwiec był zdecydowanie pod znakiem spacerów, których było bardzo dużo, ale tylko sporadycznie brałam ze sobą aparat. Na początku czerwca wybrałam się na zdjęcia + filmik z okazji 8 urodzin Carli (labrador koleżanki). Jak zwykle zapraszam do oglądania :


Do naszej rodziny zawitało sporo psich rzeczy (na zdjęciu te z pierwszych dni miesiąca)


Byłam też na wystawie na Kolibkach i PBP. Dobrze jest się czasem spotkać ze znajomymi i pogadać :D . Niestety nie mogłam zabrać Mikołaja, bo ostatnio jest z nim gorzej..


Przedwczoraj pojechałam z mamą i Mikołajem do Sopotu. Mikołaj zachował się bardzo grzecznie, a w drodze powrotnej padł w samochodzie. 


Wczoraj z kolei wybraliśmy się na foto-spacer z Felkiem i Polą do parku. Oprócz jednego incydentu gdzie ochroniarz mnie wygonił (za parkiem jest przejście do ślicznego dworku z fajną alejką i aż mimo znaków prosiło się o zdjęcie, ale się nie udało :P może następnym razem) było super.


Planów na wakacje jest dużo, ale zobaczymy, które wypalą patrząc na ostatni stan zdrowia Mikołaja. Nie chcę nic robić jego kosztem, więc jeszcze zobaczymy.




♥

Pozdrawiamy A&M!


sobota, 28 maja 2016

Maj!

Długo nas nie było, ale teraz mamy bardzo duże plany, więc często będą się pojawiać nowe notki :D. Po wizycie Hakera przez 3 msc byłam wycięta z życiorysu i nic kompletnie nie robiliśmy. Teraz w miarę ogarniam sytuacje i staram się wszystko nadrobić. Dwa razy (niestety beż Mikołaja) byłam na foto-spacerze z Alą i Akselem, po których powstał filmik. W między czasie znalazłam w centrum handlowym whippeta, ale na szczęście fejsbuki mają moc i pies trafił do domu.




Po ponad roku ze mną niestety odszedł Mentos :(. Był bezobjawowy i stało się to jednego dnia. Sekcja wykazała ogromnego guza przysadki..
20.05.16 (*)



W zeszły weekend 20-22.05 był u mnie Mavie. W piątek mega rozpierała go energia, ale po spacerku i zabawie z sąsiadką (sheltie Abi) uspokoił się i był super, grzecznym pieskiem. W międzyczasie chodziliśmy nad jezioro i do parku, gdzie chłopak mógł się wyszaleć. 



Widząc jak się czuje po stracie Mentosa mama 23 maja przywiozła mi samiczkę dumbo fuzzy (Fresh), a 25 maja dołączyła do niej "siostra" (Fruity). Obie dziewczyny po 15 min spały w siebie wtulone.



W środę (25.05) miała w szkole dzień otwarty i jako, że jestem w technikum wet mogłam przynieść Mikołaja. Poćwiczyliśmy parę sztuczek i samokontrolę.




Dziś byliśmy na spacerku z Zuzą z Dream i Bezą oraz Polą i Felkiem. Weszliśmy na chwilę na plażę, a tak to chodziliśmy parkiem. Mimo, że pogoda mówiła o deszczu a nawet burzy, było bardzo ciepło i słonecznie. Psy szczęśliwe i zmęczone tak jak my :D.




Mamy bardzo dużo planów na czerwiec, a jeszcze więcej na wakacje, które ciągle się powiększają i mam nadzieję, że wszystkie się udadzą. Jednak by nie zapeszać na razie zostaną one tajemnicą i dowiecie się o nich z czasem.

Jak zwykle na koniec parę zdjęć









Ostrości na oku nie ma, ale zdjęcie idealnie pokazuje jaki z niego pozytywny wariat <3


Pozdrawiamy A&M!


środa, 20 stycznia 2016

Wizyta Hakera

Od 6 stycznia w domu mamy pewnego gościa i zostanie z nami do końca miesiąca. Jest nim Haker, którego wszyscy raczej znają, czyli najlepszy sznaucerowy wymiatacz! 


Jest u mnie, ponieważ mamy pewne plany z agility na styczeń i lipiec. Póki co trenujemy i codziennie się poznajemy. Z treningu zawsze wracamy szczęśliwi i zmęczeni, szczególną uwagę kładę na slalom, ponieważ nigdy ja nie biegała ze slalomem. Mimo moich dużych obaw czy dam radę jest super. Haker wszystko ładnie ogarnia przez co sam mnie uczy. Na treningu dostałam kilka cennych wskazówek i od razu zaczęło nam się biegać lepiej. Ciesze się, że mogę z nim biegać i jednocześnie jest moim nauczycielem.


Chłopaki się od razu dogadali, ale miłością i tak obdarza go nieprzepadająca za innymi pieskami Balbina. Zresztą jak Haker ją rano zobaczy to też jest pełnia szczęścia i zachęcanie z dwóch stron do zabawy.
Obydwaj ćwiczą różne mięśnie na piłkach. Ćwiczymy głównie na donacie, jeżykach i dysku sensorycznym, ale zdarza się też fistaszek, fasolka (jajowata, tamta ma typowy kształt orzecha) czy na zwykłej piłce. Oczywiście o chłopaków trzeba mocno dbać, Mikołaj zdrowotnie, a Haker by miła dobrą kondycje, więc pomykają też na bieżni wodnej.





Zawsze bałam się jak to będzie z dwoma sportowymi pieskami i nawet lepiej mi się pracuje niż na co dzień z jednym Mikołajem, ponieważ (szczególnie Mikołaj) dużo rzeczy podpatrują od siebie, przez co lepiej im wychodzi i bardziej się starają. U Mikołaja uwielbiam tą cechę, że tak dużo się uczy przez samo patrzenie. W czasie wizyty u nas Justyny i Majka "wykradł" m.in. stój, czyli jak idziemy po prostu każe mu się zatrzymać. Na obozie PA zawsze był po Loli (był przy mnie jak ona jeszcze miała swój czas) i Oliwia jak mówiła "patrz co ja mam" Lola zawsze zwracała na nią uwagę i podchodziła bliżej. U Mikołaja po obozie zauważyłam to w czasie montowania filmu, gdzie akurat to było mówione. Wprowadziłam to potem na spacerach/treningach, a pies wie o co chodzi i bardzo lubi tą komendę.

Tworzymy najlepszą tymczasową drużynę! ♥

Pozdrawiamy A&M& tymczasowo H!